Metro 2039 wraca do tuneli. I wygląda na znacznie mroczniejsze

Metro 2039 to jeden z tych tytułów, których fani serii wypatrywali od dawna, nawet jeśli przez lata nie znaliśmy jego nazwy. Po Metro Exodus oczekiwania były spore. Jedni chcieli ponownej…

Metro 2039 to jeden z tych tytułów, których fani serii wypatrywali od dawna, nawet jeśli przez lata nie znaliśmy jego nazwy. Po Metro Exodus oczekiwania były spore. Jedni chcieli ponownej wyprawy poza Moskwę, inni marzyli o powrocie do ciasnych, ciemnych tuneli, gdzie każdy odgłos za plecami potrafił podnieść ciśnienie.

4A Games poszło w drugą stronę.

Metro 2039 ponownie zabiera gracza do postapokaliptycznej Moskwy i jej podziemi. Akcja rozgrywa się w roku 2039, a głównym bohaterem nie będzie Artyom. Tym razem wcielimy się w tajemniczego człowieka określanego jako Stranger.

Gra została oficjalnie zapowiedziana w 2026 roku, a jej premiera została ustalona na 4 lutego 2027 roku. Metro 2039 powstaje w studiu 4A Games, czyli tym samym zespole, który odpowiada za wcześniejsze główne odsłony serii.

I jeśli pierwsze materiały z gry są czymś, po czym można oceniać jej klimat, jedno jest jasne: spokojnie raczej nie będzie.

Kiedy premiera Metro 2039?

Premiera Metro 2039 została zaplanowana na 4 lutego 2027 roku.

To konkretna data, a nie tylko szerokie okno typu „2027”. Gra ma trafić jednocześnie na PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz PC.

InformacjaDane
TytułMetro 2039
Data premiery4 lutego 2027
Producent4A Games
WydawcaDeep Silver
GatunekFPS, akcja, survival, horror
Tryb grySingle player
PlatformyPS5, Xbox Series X|S, PC

Nie zapowiedziano wersji na PlayStation 4 ani Xbox One, co właściwie nie powinno dziwić. W momencie premiery gra będzie ukazywać się kilka lat po debiucie obecnej generacji konsol, a 4A Games wyraźnie celuje w bardziej zaawansowaną oprawę.

Na PC Metro 2039 ma pojawić się między innymi na Steam oraz Epic Games Store. Posiadacze konsol Xbox otrzymają również wersję należącą do ekosystemu Xbox Play Anywhere.

Nie Metro 2036, nie nowe Exodus. Dlaczego akurat 2039?

Nazwa od razu daje ważną wskazówkę.

Akcja pierwszej gry rozgrywała się w roku 2033. Teraz przesuwamy się o sześć lat do przodu. Świat nadal nie zdołał dojść do siebie po katastrofie nuklearnej, a życie w moskiewskim metrze zmieniło się bardziej, niż można by oczekiwać.

Przez lata poszczególne stacje i ugrupowania walczyły ze sobą. Według opisu fabuły Metro 2039 sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie.

Metro zostało zjednoczone.

Tylko że nie oznacza to szczęśliwego zakończenia.

Na jego czele stoi Hunter, postać doskonale znana fanom pierwszego Metro. Dawny Spartan stał się przywódcą nowego systemu określanego jako Novoreich. Mieszkańcy podziemi żyją pod presją propagandy, strachu i przygotowań do kolejnej wojny.

Już samo to pokazuje, że Metro 2039 nie będzie prostą historią o strzelaniu do mutantów.

Hunter wraca, ale nie jako bohater

Hunter pojawił się już w Metro 2033. Był jednym z ludzi, którzy doskonale rozumieli, że w tunelach nie ma miejsca na naiwność. Stanowczy, brutalny i skoncentrowany na przetrwaniu, stał się jedną z charakterystycznych postaci uniwersum.

W Metro 2039 wygląda jednak zupełnie inaczej.

Hunter jest przywódcą Novoreich i kontroluje znaczną część życia pod ziemią. Jego wizerunek pojawia się na plakatach, ekranach i monumentalnych konstrukcjach. Nie mamy więc do czynienia z bohaterem siedzącym gdzieś w bazie i rozdającym misje.

To człowiek, którego obecność czuć niemal wszędzie.

Twórcy pokazali go jako centralną postać konfliktu. Nie zdradzono jednak wszystkich szczegółów dotyczących tego, co doprowadziło go do miejsca, w którym znajduje się w 2039 roku.

I dobrze. Gdybyśmy pół roku przed premierą wiedzieli dokładnie, co się wydarzyło, część zabawy zniknęłaby jeszcze przed uruchomieniem gry.

Kim jest Stranger?

Największą zmianą względem poprzednich części jest nowy główny bohater.

Nie gramy Artyomem.

Protagonista Metro 2039 określany jest po prostu jako Stranger, czyli Nieznajomy. Żyje z dala od metra i zmaga się z brutalnymi wizjami oraz koszmarami pojawiającymi się nawet na jawie.

Jego przeszłość nie jest spokojna. Co więcej, wygląda na to, że właśnie wydarzenia z przeszłości zmuszą go do powrotu do Moskwy.

Do miejsca, do którego najwyraźniej bardzo nie chciał wracać.

Stranger nie sprawia przy tym wrażenia klasycznego bohatera ratującego wszystkich dookoła. W materiałach zapowiadających grę przedstawiono go raczej jako człowieka skoncentrowanego na własnym celu.

To ciekawy kierunek. Seria Metro zawsze była mocna wtedy, gdy bohater nie przypominał niepokonanego superżołnierza, lecz człowieka próbującego przeżyć w świecie, który dawno przestał działać normalnie.

Metro 2039 ponownie stawia na tryb single player

W czasach, kiedy coraz więcej dużych gier próbuje wciskać kooperację, sezonowe przepustki albo elementy usługowe, Metro 2039 pozostaje przy formule, z której seria jest znana najlepiej.

To fabularna gra dla jednego gracza.

Według oficjalnych informacji trzon zabawy ma łączyć:

  • eksplorację tuneli oraz powierzchni,
  • przetrwanie w niebezpiecznych warunkach,
  • walkę z ludźmi i mutantami,
  • skradanie,
  • zarządzanie zasobami,
  • elementy psychologicznego horroru.

Czyli zasadniczo wszystko, za co gracze polubili wcześniejsze Metro.

Nie oznacza to jednak kopiowania starych pomysłów jeden do jednego. Udostępnione materiały pokazują nowe bronie, nowych przeciwników oraz większą interakcję ze środowiskiem.

Powrót do klaustrofobii może być najlepszą decyzją

Metro Exodus było wyjątkowe, ponieważ pozwoliło wyjść poza moskiewskie tunele. Duże obszary, pustynia, Wołga i podróż pociągiem dawały poczucie, że seria faktycznie ruszyła dalej.

Ale coś przy okazji się zmieniło.

Najbardziej charakterystyczny klimat Metro zawsze powstawał pod ziemią.

Ciasny korytarz. Słaba latarka. Stare przewody biegnące po suficie. Dziwny odgłos gdzieś za ścianą. Magazynek, w którym zostały cztery naboje.

I nagle zwykłe przejście stu metrów potrafi być bardziej stresujące niż wielka bitwa w innej strzelance.

Metro 2039 ma ponownie mocniej korzystać z takich sytuacji. Jednocześnie nie zamyka się wyłącznie w tunelach. Widzieliśmy już również powierzchnię Moskwy, opuszczone budynki i dzikie tereny poza miastem.

Można więc oczekiwać mieszanki bardziej otwartych przestrzeni z ciasnymi, liniowymi sekcjami.

Powierzchnia Moskwy nadal nie jest miejscem na spacer

Rok 2039 nie przyniósł cudownego oczyszczenia świata z promieniowania.

Powierzchnia nadal jest niebezpieczna. Promieniowanie, skażone obszary i mutanty pozostają podstawowymi zagrożeniami.

Wracają również charakterystyczne dla serii maski gazowe.

Gracz musi zwracać uwagę na filtry, ponieważ czas działania maski jest ograniczony. Zapasy można znaleźć w świecie, a część potrzebnych rzeczy da się przygotować z materiałów zdobytych podczas eksploracji.

Zegarek bohatera ponownie pełni praktyczną funkcję. Pokazuje między innymi czas pozostały do zużycia filtra oraz ostrzega przed bardziej niebezpiecznymi obszarami.

To mały detal, ale właśnie takie rzeczy od lat budują klimat Metro. Zamiast wielkiego wskaźnika na środku ekranu bohater patrzy na własny sprzęt.

Shatun – nowa broń Metro 2039

Jednym z nowych elementów pokazanych przez 4A Games jest Shatun.

To potężny karabin pneumatyczny. Nie wystarczy jednak po prostu załadować magazynka i strzelać bez zastanowienia.

Broń wymaga utrzymywania odpowiedniego ciśnienia. Jeśli gracz chce zachować jej pełną siłę, musi pamiętać o pompowaniu mechanizmu.

Brzmi bardzo „metro”.

Seria od zawsze lubiła broń wyglądającą jak coś skonstruowanego przez człowieka z kilku rur, śrub i części znalezionych w starym warsztacie.

Shatun dobrze wpisuje się w tę estetykę.

Nie jest futurystycznym karabinem laserowym. Wygląda ciężko, mechanicznie i trochę nieporęcznie. W tym świecie właśnie tak powinno być.

Skradanie czy otwarta walka?

Metro 2039 pozostawia miejsce na oba podejścia.

Podczas prezentowanych fragmentów rozgrywki można było zauważyć zarówno bezpośrednie starcia, jak i możliwość cichszego przemieszczania się między przeciwnikami.

To ważne, bo starsze odsłony Metro potrafiły nagradzać cierpliwość. Gaszenie lamp, omijanie patroli i ciche eliminacje często były rozsądniejsze niż rozpoczęcie strzelaniny.

Zwłaszcza kiedy amunicji nie było zbyt wiele.

Styl gryCo daje?Główne ryzyko
SkradanieOszczędzanie amunicji i zasobówŁatwo przypadkiem zaalarmować przeciwników
Bezpośrednia walkaSzybkie rozwiązanie starciaDuże zużycie amunicji i apteczek
EksploracjaWięcej filtrów, nabojów i materiałówRyzyko trafienia na mutanty lub promieniowanie

Najciekawiej robi się wtedy, gdy gra nie mówi, który sposób jest poprawny.

Masz korytarz pełen przeciwników. Możesz wyciągnąć broń. Możesz zgasić światło i próbować się przemknąć. A czasem można znaleźć trzecią drogę.

Nowe mutanty i stare koszmary

Metro bez mutantów raczej nie istnieje.

Twórcy potwierdzili nowe warianty przeciwników, choć nie pokazano jeszcze pełnego bestiariusza. I to akurat dobra wiadomość.

W horrorze strach działa lepiej, kiedy nie znasz wszystkich potworów przed rozpoczęciem gry.

Wiemy jednak, że zagrożenia biologiczne nie będą jedynym problemem. Metro 2039 mocno wykorzystuje także psychologiczny niepokój.

Stranger doświadcza wizji, których znaczenia nie rozumie. Gracz również nie zawsze ma mieć pewność, czy to, co widzi, naprawdę znajduje się przed nim.

To otwiera drzwi do scen przypominających najbardziej surrealistyczne momenty Metro 2033 i Last Light.

Czy Dark Ones wrócą?

To jedno z pytań, które pojawiło się niemal natychmiast po prezentacji gry.

Materiały promocyjne zawierają sugestie związane z Dark Ones. Ich głosy pojawiają się w jednym z pokazanych fragmentów, co trudno uznać za przypadek.

Nie oznacza to jednak automatycznie pełnego powrotu tej grupy.

4A Games wyraźnie zostawia tutaj tajemnicę.

Możliwe, że Dark Ones będą bezpośrednio zaangażowani w fabułę. Możliwe też, że ich obecność będzie związana wyłącznie z wizjami Strangera.

Na razie wiadomo jedno: twórcy chcą, by gracze zaczęli zadawać to pytanie.

Czy trzeba znać poprzednie części?

Nie.

Metro 2039 zostało zaprojektowane również jako punkt wejścia dla nowych graczy.

Nowy protagonista i nowa główna historia pomagają zacząć bez dokładnego pamiętania wszystkich wydarzeń poprzednich gier.

Ale jest pewien haczyk.

Powracają postacie i motywy z wcześniejszych części. Hunter jest najlepszym przykładem. Osoba, która zna Metro 2033, będzie patrzeć na niego zupełnie inaczej niż ktoś spotykający go pierwszy raz.

Dlatego przed premierą warto rozważyć przejście:

  • Metro 2033 lub Metro 2033 Redux,
  • Metro: Last Light Redux,
  • Metro Exodus.

Nie jest to obowiązek. Raczej dobra okazja do przypomnienia sobie świata i jego zasad.

Metro 2039 a książki Dmitrija Głuchowskiego

Metro 2039 nie jest ekranizacją nowej powieści o tym samym tytule.

To ważne, bo nazwa może sugerować coś innego.

Historia gry została stworzona przez 4A Games we współpracy z Dmitrijem Głuchowskim, autorem Metro 2033, Metro 2034 i Metro 2035.

Nowa fabuła powstaje więc wewnątrz tego samego uniwersum, ale nie jest prostym przeniesieniem konkretnej książki na ekran.

To podejście nie jest zresztą czymś nowym dla serii. Gry od dawna rozwijały własne historie i postacie, zachowując przy tym charakter świata stworzonego w książkach.

Jak Metro 2039 łączy się z Metro Exodus?

Metro Exodus zakończyło pewien etap historii Artyoma i Spartans. Metro 2039 nie jest jednak prostym „Exodus 2”.

Akcja przesuwa się do 2039 roku i ponownie skupia na Moskwie.

To ciekawa zmiana perspektywy.

W Exodus gracz dowiadywał się, że świat poza Moskwą jest bardziej rozbudowany, niż mieszkańcom metra przez lata wmawiano. Teraz wracamy pod ziemię i zobaczymy, co wydarzyło się tam później.

Pojawia się więc sporo pytań.

  • Co stało się z dawnymi ugrupowaniami?
  • Jak Hunter zdobył tak dużą władzę?
  • Co dokładnie wydarzyło się ze Spartanami?
  • Dlaczego Stranger wraca do Moskwy?
  • Kim jest wróg, przed którym Novoreich ostrzega mieszkańców?
  • Jaką rolę odegrają Dark Ones?

I właśnie takich pytań dobra zapowiedź powinna zostawiać więcej niż odpowiedzi.

Technologia i grafika wyglądają bardzo ambitnie

Metro od lat jest serią kojarzoną z dobrą grafiką.

Metro Exodus Enhanced Edition należało do gier mocno stawiających na zaawansowane oświetlenie i ray tracing. Metro 2039 rozwija własny silnik 4A Engine dalej.

Pokazane materiały robią wrażenie przede wszystkim detalami.

Tunele są pełne śmieci, kabli, uszkodzonych lamp i starych konstrukcji. Na powierzchni widać rozpadające się budynki i miejsca wyglądające tak, jakby ludzie opuścili je w jednej chwili.

Twórcy nazywają takie elementy „frozen stories” – zamrożonymi historiami.

Czasem nie potrzeba dialogu. Wystarczy spojrzeć na opuszczone mieszkanie, dziecięcy plac zabaw albo prowizoryczne schronienie i samemu złożyć to, co mogło się wydarzyć.

To drobiazgi, ale właśnie one sprawiają, że świat Metro wydaje się bardziej prawdziwy.

Jak wygląda gameplay Metro 2039?

Pierwsze dłuższe materiały z rozgrywki pokazują grę bardzo podobną w podstawach do wcześniejszych odsłon, ale bardziej szczegółową.

Strzelanie nadal jest ciężkie i bezpośrednie. Broń ma mocny odrzut, a przeciwnicy reagują na trafienia wyraźnie.

Eksploracja ponownie odgrywa dużą rolę. Nie chodzi jedynie o przejście korytarzem od punktu A do B. Warto sprawdzać boczne pomieszczenia, szafki, opuszczone obozy i miejsca wyglądające na pozornie nieistotne.

W serii Metro takie zboczenie z głównej ścieżki często kończy się znalezieniem filtra, naboju albo apteczki.

Albo potwora.

Czasem obu.

Czy Metro 2039 będzie otwartym światem?

Na ten moment Metro 2039 nie jest przedstawiane jako klasyczny open world.

4A Games mówi raczej o przygotowanej ręcznie, fabularnej przygodzie, która łączy różne typy środowiska.

To może oznaczać rozwiązanie bliższe Metro Exodus, gdzie większe strefy eksploracyjne przeplatały się z mocno liniowymi fragmentami.

Nie należy więc oczekiwać jednej gigantycznej mapy Moskwy z setkami znaczników.

I chyba dobrze.

Metro działa najlepiej, kiedy przestrzeń ma konkretny cel, a każdy korytarz wygląda, jakby ktoś faktycznie go zaprojektował, zamiast kopiować ten sam budynek dwadzieścia razy.

Metro 2039 na PS5, Xbox Series i PC

Gra powstaje wyłącznie z myślą o nowszym sprzęcie.

Na PlayStation dostępna będzie wersja PS5. Xbox otrzyma edycję dla Series X|S, a gracze komputerowi będą mogli kupić wersję PC.

Podczas prezentacji na PS5 Pro pokazano również działanie gry w trybie 4K przy 60 klatkach na sekundę z ray tracingiem.

Nie oznacza to automatycznie identycznych parametrów na każdej konsoli. Szczegółowe tryby jakości i wydajności mogą różnić się zależnie od sprzętu.

Wymagania sprzętowe PC nie zostały jeszcze w pełni przedstawione, więc przed zakupem wersji komputerowej warto poczekać na oficjalną tabelę.

Czego oczekiwać przed premierą?

Do 4 lutego 2027 roku pozostało jeszcze trochę czasu, więc 4A Games prawdopodobnie będzie stopniowo ujawniać kolejne elementy.

Najbardziej interesujące pozostają pytania o strukturę świata, system rozwoju postaci, crafting i dostępne rodzaje broni.

Nie znamy też jeszcze pełnego zestawu mutantów oraz wszystkich lokacji.

I chyba właśnie tak powinno zostać przez jakiś czas.

Metro to seria oparta na odkrywaniu nieznanego. Pokazanie każdego potwora i każdej lokacji w trailerach byłoby trochę jak opowiadanie zakończenia horroru przed seansem.

Czy warto czekać na Metro 2039?

Jeśli wcześniejsze Metro było dla ciebie czymś więcej niż kolejnym FPS-em, Metro 2039 wygląda bardzo obiecująco.

4A Games nie próbuje zrobić z serii zupełnie innego produktu. Nadal mamy samotną podróż, ograniczone zasoby, mroczne tunele, maskę gazową i świat, w którym ludzie bywają większym zagrożeniem niż mutanty.

Jednocześnie nowy bohater pozwala odejść trochę od historii Artyoma.

Powrót Huntera stwarza natomiast ciekawy most między starym i nowym Metro.

Największe pytanie brzmi więc nie „czy to nadal Metro?”. Wszystko wskazuje na to, że tak.

Bardziej interesujące jest to, jak daleko 4A Games odważy się pójść z nową historią.

FAQ – najczęstsze pytania o Metro 2039

Kiedy wychodzi Metro 2039?

Premiera Metro 2039 została zaplanowana na 4 lutego 2027 roku.

Na jakie platformy wyjdzie Metro 2039?

Gra ma pojawić się na PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz PC, między innymi za pośrednictwem Steam i Epic Games Store.

Czy głównym bohaterem Metro 2039 jest Artyom?

Nie. Głównym bohaterem nowej części jest postać określana jako Stranger. To nowy protagonista z własną historią i tajemniczą przeszłością.

Czy Hunter pojawi się w Metro 2039?

Tak. Hunter odgrywa bardzo ważną rolę w fabule. W 2039 roku stoi na czele Novoreich, które kontroluje Metro.

Czy Metro 2039 będzie grą multiplayer?

Zapowiedziana wersja gry jest nastawiona na jednoosobową kampanię fabularną. Twórcy prezentują ją przede wszystkim jako doświadczenie single player.

Czy trzeba przejść Metro Exodus przed Metro 2039?

Nie jest to konieczne. Twórcy opisują Metro 2039 jako dobre miejsce startowe także dla nowych graczy. Znajomość wcześniejszych części pomoże jednak lepiej zrozumieć powracające postacie i kontekst świata.

Czy Metro 2039 jest na podstawie książki?

Nie jest bezpośrednią adaptacją konkretnej powieści. To oryginalna historia 4A Games przygotowana we współpracy z Dmitrijem Głuchowskim i inspirowana stworzonym przez niego uniwersum Metro.

Metro 2039 może być powrotem do tego, co w serii najlepsze

Metro 2039 nie próbuje zaczynać wszystkiego od zera. I dobrze.

Wracają tunele, maska gazowa, ograniczone zasoby, mutanty, improwizowana broń i poczucie, że za następnym zakrętem może znajdować się coś, czego wcale nie chcemy zobaczyć.

Ale jednocześnie nie jest to zwykłe Metro 2033 z lepszą grafiką.

Nowy protagonista, zmieniona Moskwa i Hunter stojący po zupełnie innej stronie konfliktu dają 4A Games sporo przestrzeni na stworzenie historii, która zaskoczy również ludzi dobrze znających serię.

Najbardziej interesujące jest chyba to, że po otwartych przestrzeniach Metro Exodus studio ponownie chce wykorzystać ciasne tunele jako jeden z głównych elementów gry.

To właśnie tam Metro zawsze działało najlepiej.

Kiedy światło ledwo działa, filtr w masce ma jeszcze kilka minut, a zza drzwi dochodzi dźwięk, którego zdecydowanie nie chcemy sprawdzać.

4 lutego 2027 roku przekonamy się, czy Metro 2039 potrafi wywołać ten sam niepokój jeszcze raz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *